Pomimo reakcji Microsoftu na wzrost infekcji AutoRun w lutym 2011 r., z niedawno wydanego raportu firmy ESET za 2012 rok, wynika, że ilość zakażeń wzrasta drugi rok z rzędu.

Top_10_Global_Threat_Trends-2011


Co wydaje się być przyczyną?

Jako powód podaje się pirackie oprogramowanie, które może doprowadzić do skutecznego zniwelowania zabezpieczeń komputera, brak aktualizacji systemu operacyjnego, a także używanie cracków / generatory kluczy pobieranych przez naiwnych użytkowników.

W 2009 roku, Business Software Alliance (BSA) opublikowała raport łączący wysokie wskaźniki infekcji malware kilku krajów z poziomem piractwa w tych krajach. Firma Symantec na swoim blogu zamieściła wówczas przypuszczenie, że „brak aktualizacji z powodu piractwa może być przyczyną wysokiego wskaźnika zakażeń w tych krajach.”

Czy piractwo komputerowe automatycznie przełoży się na udaną infekcję złośliwym oprogramowaniem? To może znacznie przyczynić się do takiej sytuacji, biorąc pod uwagę fakt, że miliony użytkowników w krajach rozwijających się pracuje online przy użyciu pirackich kopii systemu operacyjnego Microsoft Windows, bez możliwości uzyskania najnowszych poprawek zabezpieczeń, w tym aktualizacji zapobiegającej infekcjom AutoRun.

Analizując logiczny związek między piractwem i ilością ataków złośliwego oprogramowania, warto podkreślić, że na coraz większą skalę, cyberprzestępcy wykorzystują „dziury” w przeglądarkach internetowych (oraz pluginach przeglądarek). Rzadziej obecnie wykorzystują oni exploity w popularnym oprogramowaniu firm trzecich, lub luki bezpieczeństwa systemu operacyjnego po stronie klienta. Przynajmniej tak wynika z obserwacji prowadzonych w ciągu ostatnich kilku lat. Oczywiście nie obejmuje to ukierunkowanych ataków / cyber kampanii szpiegowskich, które mogą wykorzystać te luki.

Mając to na uwadze, nie powinno dziwić, że infekcje AutoRun nadal są wysoko w statystykach firmy ESET. Jest to w zasadzie wina użytkowników używających pirackich / nieaktualizowanych wersji swojego systemu operacyjnego Windows.